Diecezja Toruńska

Diecezja Toruńska

»   Prymas Wyszyński i jego pobyty na terenie diecezji toruńskiej

2020-03-16
W oczekiwaniu na beatyfikację Prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego zachęcamy do zapoznania się z historią jego pobytów na terenach, które dziś znajdują się w obrębie diecezji toruńskiej.

I.
1 lutego 1949 roku- Toruń: spotkanie na Podgórzu w parafii św. Apostołów Piotra i Pawła, w drodze na ingres do Gniezna


1 lutego 1949 roku Prymas przekroczył próg świątyni Apostołów św. Piotra i św. Pawła w Toruniu na Podgórzu, jako pierwszego kościoła parafialnego na terenie obejmowanej archidiecezji gnieźnieńskiej. Był wtedy w drodze na ingres. Wydarzenie to znalazło swoje echo w Zapiskach więziennych Prymasa. Pod datą 27 września 1953 roku zanotował on:

Przechodzę myślą całe 5 lat mej pracy na stanowisku Prymasa Polski i kierownika spraw kościelnych. Naprzód jedno a priori. Od początku byłem przygotowywany przez wszystkich na ofiarę sytuacji. Gdy wchodziłem do pierwszego kościoła parafialnego swej archidiecezji w drodze na ingres do Gniezna, w Toruniu, na Podgórzu, otrzymałem od parafian obraz przedstawiający Chrystusa Pana ze związanymi dłońmi, trzymanego za ramię przez żołnierza. Obraz ten umieściłem w Gnieźnie, w swej pracowni. Obraz ten stał się symbolem, chociaż nie był moim „programem”.

II.
13 lutego 1950 roku- Toruń: w kościele św. Jakuba przewodniczył uroczystościom pogrzebowym zmarłego w Zamku Bierzgłowskim biskupa diecezji łuckiej na Wołyniu Adolfa Piotra Szelążka (1865-1950)


Podczas pogrzebu Prymas powiedział do kapłanów diecezji łuckiej: Straciliście swego pasterza, zostaliście osieroceni, ale nie lękajcie się, biorę was pod swoją ojcowską opiekę.

Echo pogrzebu biskupa łuckiego spotykamy także w kronice domu zakonnego toruńskich jezuitów:

Wielkie tłumy wiernych mówiły za siebie i świadczyły o przywiązaniu do wiary św. i hierarchii kościelnej. Pozjechali się z wszystkich diecezji księża, których wychował zmarły Pasterz w swoim seminarium. Zwłoki Czcigodnego Biskupa złożono w kościele św. Jakuba. Pożegnał swego pasterza Kanonik Kapituły Łuckiej, przemawiał również Prymas Polski. Ogromne zainteresowanie i wrażenie wywarło jego piękne, ale jakże głębokie, a zarazem serdeczne przemówienie do duchowieństwa i wiernych.


III.
1-2 lutego 1953 roku- Toruń: wizyta duszpasterska w parafii św. Apostołów Piotra i Pawła na Podgórzu; odwiedził także: redemptorystów, dziekana parafii mariackiej oraz świątynię jezuitów


Około godz. 17.00 udał się do kaplicy katechetycznej przy kościele, gdzie dla dzieci i młodzieży zorganizowano katechezę połączoną ze śpiewami i recytacją wierszy. O godz. 19.30 odprawiona została Msza święta dla mężczyzn i ojców. Wieczorem Prymas spotkał się jeszcze z chórem kościelnym, katechetami, młodzieżą z kółka liturgicznego oraz z prof. Leonardem Torwirtem, jego żoną i innymi konserwatorami odpowiedzialnymi za renowację zniszczonych w kościele w czasie wojny obrazów i rzeźb. Kolacje zjadł wspólnie z kapłanami dekanatu gniewkowskiego. Prymas zakończył bardzo pracowity dzień. Jak sam zaznaczył w swoich notatkach: Przemawiałem dziś osiem razy.

2 lutego przed południem Prymas udał się do domu zakonnego redemptorystów na toruńskich Bielanach, gdzie poświęcił obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy, który znajdował się w kaplicy domowej. Po krótkim odpoczynku, w drodze powrotnej na Podgórz, Prymas odwiedził dziekana toruńskiego, proboszcza parafii mariackiej ks. Franciszka Ringwelskiego oraz wstąpił do kościoła jezuitów pw. Ducha Świętego.

IV.
3 lutego 1953 roku- Otłoczyn: Msza św. w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa


O godz. 6.00 Prymas odprawił Mszę św. oraz wygłosił kazanie.

V.
26 września- 12 października 1953 roku- Rywałd, klasztor kapucynów: miejsce uwięzienia


25 września (piątek) 1953 roku: godz. 22.30- kilka osób zaczęło dobijać się do bramy domu arcybiskupiego w przy ul. Miodowej w Warszawie. Decyzją rządu z dnia 24 września został zawieszony w czynnościach arcybiskupich oraz postanowiono go usunąć z Warszawy. Kilka minut po północy, czyli już dnia 26 września Prymas został wywieziony ze swojej siedziby. Pierwszym miejscem przetrzymywania był klasztor kapucynów w Rywałdzie.

Ks. Prymas szybko zorientował się, gdzie się znajduje. W celi wisiał obraz Matki Bożej podpisany: «Matko Boża Rywałdzka pociesz strapionych». W Zapiskach więziennych Prymasa czytamy: To był pierwszy głos przyjazny, który wywołał wielką radość.

W Zapiskach więziennych znajdujemy szczegółowy opis pomieszczenia, w którym miał spędzić kilkanaście dni oraz najbliższego otoczenia:

Pokój, do którego byłem wprowadzony, robi wrażenie mieszkania świeżo i pospiesznie opuszczonego. Łóżko nie jest zasłane, pozostawione osobiste rzeczy przez zakonnika, który tu mieszkał. Wśród tych rzeczy - walizka na wpół  otwarta, z której wygląda najnowszy zeszyt pisma „Kuźnica Kapłańska”, z zaadresowaną imiennie obwolutą. Wszystkie meble są w stanie ruiny: biurko „trzyma się ściany”, podobnie szafka nocna, miednica z nie wylaną wodą, w szafie osobista bielizna i ubranie. Na podłodze sterta książek przykryta papierem. Podłoga brudna, po kątach pełno „kotów”. Wygląd typowej celi zakonnej, gdzie gospodarzy człowiek zajęty ważniejszymi sprawami. Z pokoju wychodzą dwa okna na podwórze gospodarcze, na którym kręcą się kury, kaczki i indyki. Obora na pół uchylona, z krowami. Zresztą pusto, nie ma żywej duszy. Na korytarzu kręcą się młodzi ludzie w ubraniach cywilnych.

W innym miejscu czytamy:

Rozpoczynam więc życie więźnia. Słowa tego używać nie można, gdyż otoczenie moje prostuje: to nie jest więzienie. Pomimo to czuwa nade mną blisko 20 ludzi „w cywilu”. Nie opuszczają korytarza i w dzień i w nocy; skrzypiące kroki słyszę cały dzień. Brak nam światła. Jeden z młodych ludzi usadza się na noc na koślawym krzesełku pod drzwiami i tu, przy kopcącej lampce albo przy świecach ołtarzowych, czyta książki. Na podwórzu gospodarczym stale przebywa kilku młodych ludzi, którzy nie spuszczają oczu z moich okien. Zresztą, są grzeczni i trzymają się na odległość.

W pierwszych dniach pobytu w Rywałdzie Prymas nie mógł nawet odprawiać Mszy św. Recytował jedynie teksty mszalne. 1 października 1953 roku Prymas odprawił w swoim pokoju w klasztorze w Rywałdzie Mszę św.:

Dziś rano otrzymałem dwie stearynowe świeczki i dwa pokojowe lichtarze oraz butelkę wina „riesling”. Mogę więc odprawiać Mszę świętą –  pierwszą od chwili wywiezienia mnie ze Stolicy.
Raduję się, że Mszą świętą mogę zacząć miesiąc różańcowy. Dziękuję za ten macierzyński uśmiech Matki Bożej. Wszystkie Msze święte października odprawię ku uczczeniu Matki Bożej Jasnogórskiej.
Dziś już mam pełne dłonie, na których ofiaruję Ojcu Niebieskiemu Jego Kapłańskiego Syna. Jednak kapłan musi mieć Boga w dłoniach, by miał z czym stanąć przed Ojcem Niebieskim. Ale musi też mieć i lud przy sobie. Tę samotność przy składaniu świętej Ofiary odczuwa się tak bardzo jak brak dłoni. Wszak kapłan pro hominibus ustanowiony. Toteż na swoją samotną Mszę świętą zwołuję wszystkich, których mi pamięć przywodzi, a zwłaszcza tych, których tak często – przy lada  sposobności – zachęcałem do odmawiania różańca świętego, do czci Matki Boskiej Jasnogórskiej. Wiem, że dla nich jestem dziś największą próbą. Muszę ich wspierać, by nie zwątpili. Rzecz szczególna, jak blisko „niezachwianej wiary” krąży lęk. Człowiek, który mocno wierzy, tak bardzo wszystkiego się spodziewa rychło od Boga, ze każda zwłoka wywołuje niepokój. Nie jest to niewiara, ale „zaskoczenie” na punkcie konfliktu „potęga – dobroć Boża”. Lękam się o ludzi, którzy bardzo wierzą w skuteczność modlitwy, by nie chcieli zbyt szybkich rezultatów swej modlitwy, by w razie zwłoki z odpowiedzią Bożą, nie ustali. Wiem od początku, ze „moja sprawa” wymaga czasu i cierpliwości, że będzie trwała długo. Jest Bogu potrzebna: jest nie tyle sprawą „moją”, ile Kościoła. A takie sprawy trwają długo.


Na ścianie celi 4 października 1953 roku Prymas sporządził ołówkiem stacje Drogi Krzyżowej, przy których odprawiał to nabożeństwo.

VI.
21 grudnia 1956 roku- Toruń: krótka wizyta w parafii św. Apostołów Piotra i Pawła na Podgórzu, wygłosił konferencję adwentową


Prymas zatrzymał się w kościele będąc w drodze do Warszawy. O godz. 10.00 wygłosił konferencję adwentową.

VII.
3-4 września 1957 roku- Toruń: wizytacja duszpasterska parafii Opatrzności Bożej na Rudaku, nawiedził także kościół w Otłoczynie jako filialny


Przebieg wizytacji został opisany w Kronice parafialnej. Rozpoczęła się ona 3 września 1957 roku o godz. 15.00. Prymasa przywitano przy ul. Stara Droga. Uczynili to w imieniu całej parafii: proboszcz ks. Józef Malinowski, przedstawiciele rady parafialnej oraz dzieci. Po uroczystym przejściu do kościoła proboszcz opisał Prymasowi życie duszpasterskie w parafii. Następnie miała miejsce procesja żałobna, w której wspomniano zmarłych kapłanów oraz wszystkich parafian. O godz. 17.00 Prymas uczestniczył w katechezie dla dzieci, którą przeprowadził wikariusz ks. Bernard Szczygielski. Następnie udzielił młodzieży sakramentu bierzmowania. O godz. 19.00 przewodniczył Mszy św. Drugi dzień wizytacji rozpoczął się mszą św. o godz. 6.30 sprawowaną w intencji dzieci i młodzieży. O godz. 9.00 miało miejsce błogosławieństwo dzieci w wieku przedszkolnym. Następne godziny upłynęły na wizytacji: kościoła, plebanii, cmentarza oraz kościoła filialnego w Otłoczynie. Prymasa pożegnano o  godz. 14.00.

VIII.
23 września 1957 roku- Cierpice: wizytacja parafii


W dniach od 23 do 25 września Prymas wizytował kolejno parafie w dekanacie gniewkowskim w archidiecezji gnieźnieńskiej: Cierpice, Murzynno, Grabie i Parchanie.

IX.
10-12 września 1966 roku- Toruń-Chełmża: obchody Milenium Chrztu Polski


W przygotowaniach do Milenium w Kościele w Polsce spotykamy odniesienie do Torunia. W 1957 roku prof. Leonard Torwirt z Torunia wykonał dwie kopie obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Obydwie zostały zabrane przez Prymasa do Watykanu. Mniejszą, przedstawiającą oblicze Maryi przekazał on papieżowi Piusowi XII. Druga kopia została 14 maja 1957 roku przez papieża poświęcona. Kopia ta powróciła do Polski, z przeznaczeniem, aby podczas Wielkiej Nowenny nawiedzała wszystkie diecezje w Polsce. Od tej pory jest ona znana jako „Obraz Nawiedzenia”.

Diecezjalne uroczystości milenijne rozpoczęły się 10 września o godz. 18.30 uroczystą Mszą świętą w kościele mariackim. Prymas został przywitany przez przedstawicieli dzieci i młodzieży. Następnie głos zabrał biskup chełmiński Kazimierz Kowalski, który nawiązał do wędrówki kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Warto zauważyć, że kilka dni wcześniej, dokładnie 4 września, obraz ten został „uwięziony” na Jasnej Górze przez władze państwowe. Dlatego na uroczystościach w Toruniu zamiast obrazu wystawiano symbolicznie pustą ramę z dwoma goździkami – białym i czerwonym.

Mszę świętą inauguracyjną celebrował arcybiskup wrocławski Bolesław Kominek, a kazanie o „Sobocie Królowej Polski” wygłosił Prymas Polski. Po Mszy świętej odśpiewano trzykrotnie „Apel Jasnogórski”, a następnie zebrani biskupi udzielili błogosławieństwo wiernym.

Kolejnym punktem uroczystości milenijnych były czuwania i nocna Msza święta. Adoracje Najświętszego Sakramentu odbyły się w większości świątyń Torunia i okolic. Prymas Wyszyński zarówno w nocy jak i rano odprawił Mszę świętą w kaplicy sióstr elżbietanek przy ul. Żeglarskiej.

Główne diecezjalne uroczystości milenijne odbyły się 11 września na placu przy kościele Chrystusa Króla na toruńskim przedmieściu – Mokre. Prymas tak je opisał:

Dzień toruńskiego Milenium należy do lepiej zorganizowanego. Przede wszystkim myśl, by przenieść uroczystość centralną do parafii Chrystusa Króla na Mokre, rozwiązała problem napięcia, które istniało na skutek uroczystości milenijnych, które Państwo celowo przeniosło z 4 września- pierwotnego terminu uroczystości kościelnych- na 11 września, skoro się tylko dowiedziano o nowym terminie diecezjalnym. Toteż zrobiono wszystko na gwałt i skomasowano swoje obchody przy Ratuszu; przypomniano sobie II Pokój Toruński (1466) i zrobiono go ośrodkiem obchodów (pokój z krzyżakami, ale nie z NRF).

Główne uroczystości rozpoczęły się o godz. 9.00 przywitaniem Prymasa oraz pozostałych biskupów. Przed mszą miał miejsce istotny moment, w którym komentator wyjaśnił wszystkim zebranym wiernym powód braku obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej na uroczystościach, który był przetrzymywany przez władze komunistyczne. Mszę świętą celebrował arcybiskup poznański Antoni Baraniak, a homilię wygłosił Prymas, powiedział wówczas m.in.:

Najmilsi! Jeżeli gdzie widzimy w szczególny sposób zmagania się zła z dobrem, dobrego z lepszym i ewolucję ku jeszcze większej miłości, to bodaj na tym trudnym szlaku krzyżujących się dróg. Dziś gdy stajemy w ziemi Chełmżyńskiej, w sławetnym Toruniu, gdy śpiewamy tutaj »Te Deum«, może bardziej wyraziście, niż gdziekolwiek indziej widzimy »Magnalia Dei« – wielkie Dzieła Boże. Widzimy tu Pawłowe: »A ja Wam ukażę jeszcze większą miłość«. Zaczynajcie na nowo! W górę serca! Nie zrażajcie się minioną przeszłością, nie zawsze udaną. Wspominajcie to, co było z łaski, ze zwycięstwa miłości Bożej. W światłach Bożych zwycięstw, próbujcie na nowo jeszcze lepiej zrozumieć Chrystusa i doskonalej wykonać Jego przykazanie.
Diecezja Chełmińska idzie od swego założenia od jednej stolicy biskupiej ku drugiej, poprzez Che[ł]mno, Chełmżę i Pelplin. Ale na szlaku drogowym, który wiódł od Mieszkowego i Chrobrowego Gniezna i Poznania, raz zawleczone ślady krwi męczeńskiej, ofiarnie użyźniającej tę ziemię, pozostały. To ślady trwałe św. Wojciecha i Św. Bruna u Kwerfurtu, wielkiego przyjaciela Bolesława Chrobrego i dziejopisa żywota Wojciechowego, to również ślady polskich Braci Męczenników. Rzadko które imię w naszej dziejowej przeszłości tak wszczepiło się w świadomość Narodu i ludu, dziś tu żyjącego, jak szlak rodowy św. Wojciecha. Te zawleczone ślady krwi męczeńskiej sprawiły, że zaczęto tutaj budować jedność religijną, o której wspomniał Wasz Arcypasterz.
Diecezja ta związana była od XIII wieku z Metropolią Gnieźnieńską. Później na kilka wieków wspólnota ta została przerwana na rzecz Metropolii Ryskiej. Jednak od roku 1466, od II Pokoju Toruńskiego, który dzisiaj tak wspaniale wspominany jest w tym mieście, datuje się powrót diecezji Chełmińskiej do Metropolii Gnieźnieńskiej. Stan ten trwał już bez przerwy, pomimo, że Naród zmagał się ze swoimi przeciwnikami o lepsze zrozumienie ducha Ewangelii.


Po Mszy świętej odśpiewano trzykrotnie „Apel Jasnogórski” oraz odczytano akt oddania całej diecezji chełmińskiej w „niewolę” Matce Bożej. Uroczystości zakończyło słowo dziękczynne biskupa chełmińskiego Kazimierza Kowalskiego, wspólne błogosławieństwo biskupów oraz odśpiewanie pieśni „Boże coś Polskę”.

Kolejną odsłoną uroczystości było spotkanie w kościele św. Janów przypominające spotkanie ekumeniczne tzw. Colloquium Charitativum z 1645 r. oraz osobę Mikołaja Kopernika. W tym celu duchowni udali się, specjalnie wyznaczoną przez władze komunistyczne trasą, na starówkę. Prymas w swych zapiskach wspomina: »Regres« – do samochodów – boczną ulicą, którą wróciliśmy do kościoła Św. Jana, w niczym nie kolidując z uroczystościami państwowymi. Obstawa MO i radiowozów wprost fantastyczna. Stajemy się coraz bardziej państwem »milicyjno-ubowskim«.

O godz. 12.00 duchowni zostali przywitani przed kościołem przez delegację studentów. Przy stole prezydialnym zasiedli Prymas Stefan Wyszyński, arcybiskup poznański Antoni Baraniak, arcybiskup wrocławski Bolesław Kominek, biskup chełmiński Kazimierz Kowalski oraz biskup Franciszek Jop z Opola. Po odśpiewaniu jednej części „Bogurodzicy” oraz odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” głos zabrał biskup K. Kowalski. Następnie do mównicy podszedł ks. dr Edmund Piszcz z Pelplina. Wygłosił on referat dotyczący „Colloquium Charitativum”. Kolejnym punktem programu sesji ekumenicznej było wystąpienie pastora ks. Zygmunta Michelisa z Warszawy, pioniera ruchu ekumenicznego, współzałożyciela i pierwszego prezesa Polskiej Rady Ekumenicznej. Jego przemówienie zrobiło wielkie wrażenie na słuchaczach. Następnie Prymas Wyszyński, biskup K. Kowalski i ks. Z. Michelis wymienili między sobą braterskie pocałunki. Nawiązano w ten sposób do wydarzenia z 1965 roku, kiedy to na zakończenie Soboru Watykańskiego II pocałunki wymienili między sobą papież Paweł VI i patriarcha Konstantynopola – Atanagoras I. Następnie głos zabrał ks. Kazimierz Hoffmann, wykładowca Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, który nawiązując do wypowiedzi pastora Michelisa, odczytał modlitwę ekumeniczną. Po nim ks. Marian Borzyszkowski poświęcił swoje wystąpienie Mikołajowi Kopernikowi. Na zakończenie głos zabrał Prymas Polski. Oto część jego wystąpienia:

Z tytułu przewodniczenia w Sesji naukowej w kościele św. Jana w Toruniu, pragnę w kilku przynajmniej słowach uwydatnić niezwykle doniosłą prawdę, że dla słusznej i sprawiedliwej oceny sensu zdarzeń, faktów i życia ludzkiego, trzeba ogromnie długich okresów trwania. Historia ma niezwykle trudne zadanie, ażeby dobrze umiejscowić w oprawie dziejowej i środowiskowej, zarówno zdarzenia i fakty, jak poszczególnych ludzi. Dopiero wnikliwe rozeznanie otoczenia i środowiska dla zdarzeń, dla faktów i dla ludzi, daje punkt wyjścia do wniosków, które zresztą zawsze należy czynić niezwykle ostrożnie i z ogromnym szacunkiem dla przeszłości.
Rozumną rzeczą jest widzieć w zdarzeniach, które miały miejsce i w ludziach, którzy żyli w przeszłości, przede wszystkim to, co było w nich pozytywnego, jakieś istotne wartości duchowe, bo to buduje i tworzy nowe życie ku przyszłości. Zapewne, można brać za zdarzenie twórcze wszelką »felix culpa«, bo i w zdarzeniach i w życiu ludzi Bóg umie czynić cuda, że z winy – czyni „szczęśliwą winę”. Tak przecież stało się w perspektywie Odkupienia. Można nawiązywać do tego prawa, ustanowionego przez Stwórcę, zarówno w ocenie zdarzeń i faktów minionych, jak i życia ludzi, którzy kiedyś żyli. Wtedy dopiero widzi się, jak olbrzymie znaczenie miało to, co dokonało się w życiu ludzi, którzy minęli.
Kościół w Polsce jest w tej szczęśliwej pozycji, że rozporządza materiałem dziesięciu wieków i to daje mu wielkie możliwości argumentowania ku przyszłości. Daje mu możność wykazania wkładu pozytywnego życia ludzi dla przyszłości, jak również znaczenia zdarzeń minionych dla czasów dzisiejszych. Wystarczą dwa przykłady, wiążące się z treścią Sesji.
Święcona dzisiaj w Toruniu pamięć doniosłej chwili: »Colloquium Charitativum«, ma swoją syntezę anno Domini 1966. Wsiane w ziemię polską ziarno ekumeniczne w r. 1948, wydaje swoje owoce teraz na Soborze Watykańskim II, gdzie Biskupi polscy postarali się o to, aby do materiałów ekumenicznych, dołączone zostały również materiały »Colloquium Charitativum«. Wydaje również owoce w Polsce Millenijnej, chociażby w tym skromnym, ale jakże wymownym dzisiejszym spotkaniu ekumenicznym w świątyni św. Jana w Toruniu, które ogromnie przypomina spotkanie w Bazylice św. Piotra w Rzymie, gdzie Zachód wymieniał pocałunek pokoju ze Wschodem.


Po obiedzie, o godz. 16.15, Prymas oraz grupa duchownych udali się do Chełmży na Mszę świętą, która zakończyć miała uroczystości milenijne diecezji chełmińskiej. Po drodze do Chełmży Prymas odwiedził jeszcze parafię św. Józefa. Podczas spotkania Prymas wygłosił do zebranych wiernych krótkie przemówienie:

Przynajmniej krótkie braterskie pozdrowienie dla parafii tutejszej dla wiernych parafian, których dziełem jest piękna świątynia wybudowana pod kierunkiem synów – świętego Alfonsa, ojców Redemptorystów – zdobyliście to tak jak kochacie – tak jak szanujecie, że umieliście ją nawet bronić jako własną duszę waszego serca. Najmilsze dzieci Boże, oddajcie hołd naszej katolickiej postawie i waszemu przywiązaniu do kościoła bożego. Niech ta świątynia odtąd będzie wzorem jak należy w sercach naszych szanować Dom Boży – jak należy sprawiać aby każdy dom wasz był domem bożym i świątynią Boga. Żeby każda rodzina w tej parafii była Bogiem silna, żeby młodzież wasza była wierna Chrystusowi. Żebyście wy wszyscy umieli, najmilsze dzieci, tak się zwierzać Matce Najświętszej – myśmy się wszyscy podjęli w jej macierzyńskich ramionach, by ona prowadziła Was do Jezusa Chrystusa, którego tam pokazuje, by Wam ciągle podpowiadała, była w waszych sercach i myślach, w waszych sumieniach. Cokolwiek syn jej Wam każe – czyńcie.

Następnie, około godz. 16.40, z trudem, przeciskając się przez wiwatujący tłum wiernych, Prymas wraz z biskupami udali się do samochodów i ruszyli w stronę Chełmży. W związku, że na trasie Toruń-Łysomice-Ostaszewo-Grzywna władze zorganizowały wyścig kolarski, dlatego droga Prymasa została zmieniona i prowadziła przez Różankowo, Łubiankę, Biskupice i Kończewice. Prymas odnotował w zapiskach: Tutaj już niemal bez »siły« dostać się nie można. Przy wjeździe do miasta oglądaliśmy potężny park radiowozów MO i mnóstwo milicjantów. Oni ciągle czekają na to, »kiedy zaczniemy«. Ciągle węszą, pełni nieufności do wszystkich i lęku o własną skórę. A my ani myślimy rozprawić się z tą ślepą siłą.

Na miejsce Prymas dotarł z lekkim opóźnieniem, około godz. 17.15. Witany był okrzykami „niech żyje” oraz „sto lat”. W świątyni, po odśpiewaniu pieśni „Ecce Sacerdos” i po krótkiej adoracji Najświętszego Sakramentu wygłaszano powitalne przemówienia. Biskup chełmiński Kazimierz Kowalski, przybliżył zebranym dzieje diecezji chełmińskiej oraz rolę, jaką w niej odegrała Chełmża. Następnie odbyła się uroczysta Msza święta, której przewodniczył biskup pomocniczy diecezji chełmińskiej Zygfryd Kowalski. Podczas Eucharystii kazanie wygłosił Prymas Wyszyński. Nawiązywał w nim do Soboru Watykańskiego II oraz historii kościoła w Chełmży. Powiedział między innymi:

Gdy w naszej pielgrzymce po śladach dziejowych Tysiąclecia Chrztu Polski, stajemy na progu szacownej, starodawnej Katedry Chełmżyńskiej, serca nasze pełne są wdzięczności i uwielbienia dla Boga w Trójcy Świętej Jedynego, który okazał moc swoją w Narodzie Naszym, posyłając nam przez biskupów i kapłanów Ducha Świętego i Jego nieskończoną Miłość. Ze czcią wchodzimy w prastare mury świątyni Chełmżyńskiej i z ulgą widzimy, że została ona uratowana przed wielką grozą, która wstrząsnęła całą Polską: z ogromnego pożaru wyszła szczęśliwie dzięki temu, że Bóg ustanowił tu przez Waszego Arcypasterza, kapłana, którego niezapomnianą zasługą będzie nie tyko uratowanie tego przecennego zabytku, ale i przywrócenie mu jego pierwszej chwały.
To co tutaj uczyniono, czyniło w Polsce po strasznej wojnie wielu Biskupów. Ognie pożarów przeszły przez Ojczyznę naszą i niczego nie oszczędziły, nawet świątyń. Zdawało się to być stratą, której nie da się niczym naprawić. Zapewne, olbrzymie bogactwa kultury religijnej i narodowej, przepadły bezpowrotnie w wielu świątyniach polskich, które ongiś były muzeami, a dziś stoją niemalże opustoszałe, jak na przykład odbudowane świątynie w Warszawie. Prawie wszystkie są ubogie, bo ogień zniszczył cały ich dorobek.
Ale to było może i potrzebne, bo wielu Biskupów, których katedry i świątynie parafialne zniszczyły, przystąpili nie tylko do ich odbudowy, ale też i do przebadania ich przeszłości historycznej. Tak było w Gnieźnie, gdzie spalona Bazylika Prymasowska została odbudowana i zregotyzowana, podobnie jak wasza świątynia Chełmżyńska. Odsłoniła ona bogatą przeszłość, sięgającą do pierwszych czasów chrześcijaństwa w Polsce. Tak było również w Poznaniu, gdzie na Ostrowie Tumskim, odważną decyzją ówczesnego Arcybiskupa Gnieźnieńskiego i Poznańskiego, kardynała Augusta Hlonda, rozpoczęto nie tylko odbudowę Katedry, ale też i staranne przebadanie jej przeszłości historycznej. Chroni ona nie tylko szczątki pierwszych władców Polski, Mieszka i Chrobrego, ale odsłania – jak się dzisiaj przypuszcza – zarysy pierwszej chrzcielnicy, która przyjęła naszych praojców i omyła ich w Imię Ojca i Syna i Ducha Św. Tak było w wielu innych świątyniach polskich, jak np. w Warszawie, gdzie wysadzona w powietrze przez najeźdźców Archikatedra Świętojańska, stała się prawdziwie »Propugnaculum fidei – szańcem wiary«. Była przecież frontem obrończym dla naszej wolności, gdy lud Stolicy poderwał się, by wywalczyć wolność Narodu. W walce tej legł na posadzce Archikatedry, przysypany gruzami walącej się świątyni.


Następnego dnia, w poniedziałek 12 września, między godz. 7.30 a 8.00 w kaplicy w sióstr elżbietanek Prymas odprawił jeszcze Mszę świętą i wygłosił krótkie kazanie do zebranych zakonnic.

Wypis z kroniki sióstr elżbietanek z Torunia dotyczących obchodów milenijnych:


10 września 1966 r.
To wigilia obchodów uroczystości millenijnych w prastarym grodzie Kopernika. Nasz dom szczególnie przygotowuje się na te uroczystości, ponieważ mamy zaszczyt gościć w naszym skromnym domku Najdostojniejszego Arcypasterza J. Em. Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Od godzin rannych gościmy Ks. Biskupa Ordynariusza Józefa Kazimierza Kowalskiego i kilku księży. Dobiegają końca już ostatnie przygotowania.
O godz. 17.00 zebrałyśmy się w saloniku w licznym gronie przyjechały bowiem siostry z całej prowincji, aby powitać J. Em. Każdy oczekiwał w skupieniu z drżącym sercem. Przyjazd dostojników Kościoła się przedłuża. W końcu o godz. 17.45 ku wielkiej radości wszystkich zebranych zjawia się postać Ks. Kardynała St. Wyszyńskiego w gronie licznego duchowieństwa. Z powodu wielkiego zmęczenia uroczystość Powitania zostaje odłożona na dzień następny. Wszyscy w wielkim uniesieniu radości Otrzymujemy błogosławieństwo Ks. Prymasa i udajemy się do kościoła N.M.P, aby uczestniczyć w uroczystościach millenijnych

11 września
Kaplica wypełniona po brzegi. 7.30. Odśpiewuje 4 osobowy zespół śpiewaczy, a następnie J. Em. Ks. Kardynał odprawia Mszę św. w asyście. W tym dniu bierzemy czynny
udział w kulminacyjnych uroczystościach w kościele Chrystusa Króla w godzinach rannych,
a w godzinach popołudniowych niektóre siostry jadą do Chełmży.

12 września
Od godz. 6.00 odprawiają się bez przerwy w kaplicy Msze św. O godz. 7.00 ks. bp. Ordynariusz odprawia Mszę św. dziękczynną. O godz. 8.00 zjawia się postać J. Em., aby na zakończenie uroczystości odprawić Mszę św. podczas, której wygłasza kazanie. W krótkich, ale treściwych słowach przedstawia Ks. Prymas najwspanialsze spotkanie, jakie mamy na
kartach Dobrej Nowiny spotkania dwóch Matek Maryi ze Św. Elżbietą. Po ofierze dziękczynnej udajemy się do saloniku, aby w sposób zewnętrzny wyrazić to, co nasze serca czują. Przy potężnych akordach fortepianu witamy naszego Najlepszego po Bogu Ojca, biskupów i duchowieństwo. Zespół 4-osobowy odśpiewuje radosny kantyk powitalny, a następnie… Bogumiła w imieniu całego domu zakonnego wyraża to, co serca nasze czują. W odpowiedzi J. Em. Składa podziękowanie, udziela błogosławieństwa razem z bp. Ordynariuszem ks. J. Kazimierzem Kowalskim i Sufraganem Czaplińskim, po którym to zapytuje żartobliwie Ks. Prymas- no co ulżyło nam? Wokoło rozlega się śmiech.
Około godz. 10.00  żegnamy J. Em. Księży Biskupów, ale tylko fizycznie, bo Ks. Prymas pozostał z nami przez baczność w modlitwie. Przed domem gromada dziatwy, starców, matek, którzy obsypują całymi garściami kwiatów naszego Najlepszego Przywódcę i
Ojca całego chrześcijaństwa.


X.
12 czerwca 1967 roku- Działdowo, kościół św. Wojciecha: poświęcił tablicę pamiątkową ku czci pomordowanych kapłanów-męczenników podczas II wojny światowej


O godz. 16.00 Prymas poświęcił w kościele św. Wojciecha tablicę pamiątkową ku czci 86 pomordowanych podczas II wojny światowej kapłanów, zakonników oraz sióstr zakonnych. W miejscowych koszarach Niemcy utworzyli obóz, w którym zamordowano między innymi: arcybiskupa płockiego bł. Juliana Nowowiejskiego oraz biskupa pomocniczego płockiego bł. Leona Wetmańskiego. Mszy św. przewodniczył biskup płocki Bogdan Sikorski, natomiast kazanie wygłosił Prymas. Powiedział między innymi:

W obozach koncentracyjnych krzyż był jedyną nadzieją i otuchą dla cierpiących udręki nad miarę. Ale nie tylko w obozach wyniszczenia! W potężnym „obozie” wszechświatowym, przez który przechodzi ludzkość idąc ze śmierci do życia, z padołu płaczu do Ojczyzny Niebieskiej, w tej olbrzymiej drodze męki i cierpienia ludzkości krzyż jest dla wszystkich znakiem nadziei jedynej. Dlatego utrzymuje się na oczach ludzkości. Ludzkość zmienia znaki i odrzuca je, jak odrzuciła połamane krzyże, ale nadal zachowuje krzyż z ramionami rozwartymi. Taki bowiem krzyż oznacza miłość powszechną, a nie sekciarską, nienawistną, samolubną miłość własnej rasy, narodu czy choćby własnej woli, nieraz najbardziej opacznej i fałszywej.
Krzyż nie może mieć ramion złamanych. Gdy człowiek chodzi z ramionami wyciągniętymi, wtedy najbardziej przypomina sobą znak zbawienia i nadziei. Chrystusowy krzyż ogarnął całą rodzinę ludzką, aby pojednać ją z Ojcem i przypomnieć nie tylko, że mamy jednego Ojca, ale i to, że w imię tego pokrewieństwa wszyscy jesteśmy sobie rodziną, braćmi i siostrami.


Na zakończenie Eucharystii bp B. Sikorski odczytał telegram od Ojca Świętego Pawła VI. O godz. 19.00 Prymas spotkał się z duchowieństwem dekanatu działdowskiego.

XI.
1 października 1967 roku- Toruń, redemptoryści, Bielany: koronacja ikony Matki Bożej Nieustającej Pomocy



Papież Paweł VI 16 kwietnia 1967 roku udzielił zgody na koronację wizerunku maryjnego w Toruniu. Bullę przywiózł do Polski arcybiskup krakowski Karol Wojtyła. Biskup chełmiński poprosił o koronację Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Nie wiadomo było jednak, czy Prymas na obchody przybędzie, bowiem dwa dni wcześniej, 29 września, rozpoczynał się w Rzymie Synod Biskupów, na który zaproszony został także Prymas. Problem został rozwiązany,  gdyż władze państwowe nie wydały zgody Prymasowi na wyjazd do Rzymu.

Uroczystości koronacyjne w Toruniu rozpoczęły się już w sobotę 30 września. O godz. 19.00 sufragan chełmiński biskup Zygfryd Kowalski odprawił Mszę świętą, podczas której kazanie wygłosił biskup włocławski Jan Zaręba. Po Eucharystii w kościele odbyła się modlitwa różańcowa prowadzona przez księży salezjanów. Późnym wieczorem, w godz. 22.00-23.55, w świątyni odbyły się czuwania, a także odmówiono różaniec fatimski. O godz. 24.00 rozpoczęła się uroczysta suma, której przewodniczył biskup pomocniczy chełmiński Bernard Czapliński. Homilię podczas Mszy świętej wygłosił biskup siedlecki Wacław Skomorucha.

Prymas Wyszyński przybył do Torunia około godz. 10.00. Ikona Matki Bożej została wyniesiona na plac między świątynią, a domem zakonnym. Tam Prymas dokonał poświęcenia koron, a następnie koronacji. Następnie została odprawiona Msza św., której przewodniczył biskup chełmiński Kazimierz Kowalski, a kazanie wygłosił biskup tarnowski Jerzy Ablewicz. Pod koniec uroczystości głos zabrał Prymas Wyszyński, powiedział między innymi:

Potrzeba nam miłości żywej, gorącej, na co dzień, w każdym momencie i w każdej okoliczności, nieograniczonej żadną przeszkodą, wobec wszystkich, a nawet wobec nieprzyjaciół. O nią trzeba się modlić, bo jest ona potrzebą naszych czasów. […]

Jest rzeczą znamienną, że kierunek rozwojowy współczesnego życia społecznego, a nawet gospodarczego, idzie ku miłości. Największym zamówieniem politycznym czasów dzisiejszych, jest zamówienie na społeczną miłość. Każdy, kto zdobywa się na miłość, zdobywa serce, a kto zdobywa się na nienawiść, traci serce. Człowiek dzisiaj zawsze doznaje serca wtedy, gdy jest prześladowany. Prześladowcy tracą serca współczesnych ludzi, a prześladowani zyskują je…

Pierwsza połowa XX wieku to okres tyranów i okrutników. To sprzykrzyło się ludziom. A gdy niekiedy tu i ówdzie jeszcze objawi się pokłosie tyraństwa, ludzie odwracają się od niego. Odwracają się od wszelkiej przemocy, a szukają i oczekują serca. Można powiedzieć, że istnieje społeczne zamówienia na serce i na służbę sercem… Stąd nasza prośba: Matko, wspomóż nas, aby miłość rozgorzała w duszach. […]

Polsce potrzeba nieprzeciętnej pobożności i rzetelnej modlitwy. Wtedy będą rodzić się z wiary żywe owoce społecznej miłości. Tego najgoręcej życzymy miastu, Polsce i całemu światu. A nasze życzenia i nadzieje przekazujemy z Bielan toruńskich na Watykan, do Ojca Świętego Pawła VI, z gorącym podziękowaniem za to, że współczesnemu, tracącemu wiarę światu, ukazał Tę, która jest błogosławiona, bo uwierzyła i która z żywej wiary dała nam błogosławiony Owoc Ojcowskiej Miłości, Pana Naszego Jezusa Chrystusa.


XII.
12-14 września 1969 roku- Toruń: wizytacja duszpasterska parafii św. Apostołów Piotra i Pawła na Podgórzu


W kronice parafii na Podgórzu czytamy:

Władze świeckie robią wszystko, aby ludzi zająć czemś innym. […] 12., 13., i 14.9. 1969 r. były dniami głębokich przeżyć ni tylko dla całej parafii ale i dla m. Torunia. Dopomogły w tym M.O. i partia (P.Z.P.R.) Zorganizowano w tym czasie we wszystkich szkołach całego miasta filmy, zabawy. W zakładach pracy – zabawy, ciekawe filmy dla całego miasta regaty na Wiśle. Wszędzie spotykamy M.O. umundurowaną i nieumundurowaną.

Prymas przybył do parafii 12 września o godz. 16.30. Przywitał go proboszcz parafii ks. Józef Batkowski. Następnie księża wikariusze przeprowadzili w kościele katechezę dla najmłodszych, podczas której krótką mowę wygłosił Prymas. Powiedział między innymi:

Zwyciężyłyście bo wybrałyście raczej powitanie swego biskupa rezygnując z przyjemności innego rodzaju. Za to wam z całego serca dziękuję. Za ten czyn dziękuję rodzicom Waszym, kapłanom, wychowankom, nauczycielkom i nauczycielom, że tak nad Wami pracują.

W archiwum parafialnym zachował się szczegółowy program przebiegu wizytacji:

dnia 12 września:     - godz. 16.30: powitanie,
- godz. 17.00-18.45: katecheza i nabożeństwo maryjne,
- godz. 18.45-20.00: msza św.,
- godz. 21.00: spotkanie z rodzicami,
- godz. 21.30: spotkanie z młodzieżą.
dnia 13 września:     - godz. 8.00-9.30: msza św. i nauczanie dla starców i chorych, procesja
żałobna za zmarłych,
- godz. 9.30-10.00: śniadanie z rodzicami księży, sióstr zakonnych,
braci i kleryków pochodzących z parafii,
- godz. 10.00-12.00: przegląd kościoła, zakrystii, kostnicy, biura
parafialnego i mieszkań,
- godz. 12.00-13.15: nawiedzenie domu opieki społecznej, kaplicy
sióstr serafitek oraz cmentarzy,
- godz. 13.15-14.30: obiad z księżmi z dekanatu,
- godz. 15.00: odwiedziny chorej w domu (pani Torwirtowej),
następnie błogosławieństwo niemowląt przed kościołem,
- godz. 17.00-18.00: spotkanie z zespołami zaangażowanymi w życie
parafii,
- godz. 18.30: nabożeństwo maryjne,
- godz. 19.00: msza św.
dnia 14 września:    - godz. 8.00: msza św. i pożegnanie.


XIII.
2 lipca 1969 roku- Lubawa: koronacja figury Matki Bożej Lipskiej


Już w 1948 roku ks. Alfons Sylka, proboszcz parafii św. Anny (od 1954 roku Najświętszej Maryi Panny i św. Anny) w Lubawie wystosował do Stolicy Apostolskiej prośbę o koronację figurki Matki Bożej Lipskiej. Do koronacji doszło 2 lipca 1969 roku, w święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w podlubawskich Lipach. Prymas dokonał koronacji wspólnie z biskupem chełmińskim Kazimierzem Kowalskim oraz biskupem pomocniczym chełmińskim Bernardem Czaplińskim.

Prymas tak opisał wydarzenie koronacji:

O godz. 10.45 wyruszyliśmy do miejscowości Lipy, gdzie wśród pól stoi kościół, otoczony pięknymi drzewami. Tu przygotowano uroczystość koronacyjną, na miejscu dorocznych
odpustów. (…) Ludzi zebrało się ponad 15 tysięcy. Witano nas «po pomorsku», spokojnie, godnie, w milczeniu, chociaż bardzo życzliwie. – Lud tu zgoła odmienny, zasiedziały, chociaż nie brak i przybyszów. (…) Koronacja odbyła się na rozległej estradzie, zbudowanej przed bramą wejściową. Skromnie – ale solidnie. Wokół zgromadzili się pielgrzymi. Powitał nas Bp K. Kowalski. (…) Koronacji dokonałem wspólnie z Bpem K. Kowalskim i Bpem Czaplińskim. Po czym była sprawowana przez Bpa Kowalskiego celebra pontyfikalna. W czasie Mszy św. wygłosiłem słowo Boże o nawiedzającej nas «Pomocnicy Bożej» w dziele zbawienia. Zacząłem popularyzować ideę pomocnictwa, chociaż wiatr dość przeszkadzał, szarpiąc potężnym baldachimem, rozpostartym nad ołtarzem, jednak na czas słowa Bożego ucichł. Naokoło padały deszcze, jednak w Lipach padało zaledwie kilka kropelek. (…) Duchowieństwo dekanatu i Bp Kowalski ze swoimi Sufraganami odnowili akt oddania
Matce Kościoła. Po czym – Te Deum, błogosławieństwo i odprowadzenie procesjonalne Figurki do ołtarza przy kościele. (…) Odśpiewaliśmy wspólnie Magnificat – i poczęliśmy wycofywać się przez bramę ku autom. Dopiero teraz, na drodze spotkaliśmy potężną falę ludzką, wracająca pieszo do miasta. (...) Wracaliśmy do domu – mijając po drodze setki pojazdów konnych, którymi ludzie wracali do siebie.


XIV.
19 września 1970 roku- Cierpice: konsekracja świątyni Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski


Odwołajmy się do tekstu zamieszczonego w kronice parafii w Cierpicach:

Dnia 19 września 1970 r. J. Em. Ks. Kard. Stefan Wyszyński dokonał konsekracji kościoła w Cierpicach. Uroczystość ta stanowiła ukoronowanie przeszło 40-letnich wysiłków mieszkańców tut. parafii i ich duszpasterzy, by wśród lasów Cierpickich stanął Dom godny Boga Najwyższego. […] W sobotę 19 września o godz. 17.00 powitano ks. Prymasa przed bramą kościoła, następnie ks. Prymas dokonał konsekracji kościoła i ołtarza, na zakończenie uroczystości ks. Proboszcz Jerzy Gołębiewski odprawił uroczystą Mszę św. z asystą w czasie której ks. Prymas wygłosił kazanie. Późnym wieczorem, żegnany przez parafian ks. Prymas opuścił Cierpice.

XV
3 września 1972 roku- Jabłonowo Pomorskie, dom generalny Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej: spotkanie z siostrami


W drodze na uroczystości koronacyjne figury Matki Bożej w Rywałdzie, ok. godz. 9.30 Prymas zatrzymał się w domu generalnym Zgromadzenia Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej w Jabłonowie Pomorskim. Podczas półtoragodzinnego spotkania z siostrami wygłosił konferencję ascetyczną. W kronice sióstr pasterek czytamy:

[…] powitany u progu domu przez oczekujących Arcypasterzy, Kapłanów, Matkę Przełożoną Generalną i Zarząd Zgromadzenia - wprowadzony został przez siostry [...] do kaplicy. Chór zakonny powitał go uroczyście śpiewem »Oto Kapłan wielki« [...] i następnie modlitwą głosową »Oremus - pro pontifice nostro« - po której Najdostojniejszy Gość skierował swe Słowo Prymasowskie i Ojcowskie do wszystkich zebranych w kaplicy i całego Zgromadzenia, kończąc swe przemówienie wspólnym błogosławieństwem obecnych Arcypasterzy.

XVI.
3 września 1972 roku- Rywałd: koronacja figury Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus


Pismo do Stolicy Apostolskiej o zgodę na koronację wystosował kapucyn o. Gabriel Bartoszewski, ówczesny prowincjał prowincji warszawskiej zakonu. Została ona poparta pismem biskupa chełmińskiego Kazimierza Kowalskiego. Zgoda na koronację, czyli tzw. bulla koronacyjna, została wystawiona w Watykanie dnia 30 maja 1971 roku. Oto jej fragment:

Skoro przekonaliśmy się, że figura ta jest od dawna gorąco czczona, a z hołdem do niej przybywają liczne rzesze wiernych, my, którzy zawsze staraliśmy się w miarę swych sił stać na straży kultu Bożej Rodzicielki i szerzyć go, przychyliliśmy się do Twoich [chodzi o biskupa chełmińskiego Kazimierza Kowalskiego] i Twego ludu pragnień i życzeń, by skronie Najświętszej Maryi Panny ozdobić złotą koroną.

Uroczystości koronacyjne rozpoczęły się już 31 sierpnia. Tego dnia o godz. 17.00 miejscowy proboszcz o. Fidelis Bonus odprawił Mszę świętą. Kazanie podczas niej wygłosił wicedziekan z Radzynia Chełmińskiego, ks. Józef Lewandowski. Następnego dnia, 1 września Mszę świętą odprawił miejscowy gwardian o. Beda Bujnowski, a kazanie wygłosił ks. Jan Skwiercz, dziekan z Gruty. Msza święta inauguracyjna uroczystości koronacyjne odprawiona została 2 września o godz. 17.00. Odprawił ją o. Paschalis Rywalski, generał zakonu kapucynów, a kazanie wygłosił biskup Bernard Czapliński. Po nim odbyło się między innymi nabożeństwo za zmarłych i nocne czuwanie. O północy odprawiona została pasterka maryjna. Przewodził jej o. Gabriel Bartoszewski, a kazanie wygłosił kapucyn o. Aureliusz Puzio, prowincjał prowincji krakowskiej. Po pasterce kontynuowano czuwania, nabożeństwa i adoracje.

Prymas przybył do Rywałdu przed godz. 11.00. Koronacja rozpoczęła się o godz. 11.00, dokonał jej Prymas wraz z biskupem Bernardem Czaplińskim oraz o. Paschalisem Rywalskim. Następnie przedstawiciele diecezji, zakonu kapucynów, wiernych z parafii rywałdzkiej odczytali akt oddania się Matce Bożej.

Następnie została odprawiona Msza święta, przewodniczył jej arcybiskup Antoni Baraniak. Kazane wygłosił Prymas Wyszyński. W swej homilii nawiązywał on do uwięzienia w rywałdzkim klasztorze.

W 1973 roku Prymas skierował do gwardiana klasztoru w Rywałdzie list, oto jego fragment:

Jestem wam wdzięczny, że otworzyliście bramy mocarzom ciemności, bym mógł pozostawać pod opieką Matki Bożej Rywałdzkiej. Z wielką wdzięcznością za tę opiekę koronowałem Ją — świadom, że »miłującym Boga wszystko pomaga do dobrego«.

Opracował
Dk. Waldemar Rozynkowski



 
Nadajemy na Żywo »
oczekujemy na transmisję...
Video »
Biskupi Diecezji »
Biskup Wiesław Śmigiel

Biskup Diecezjalny

Wiesław Śmigiel
Biskup Józef Szamocki

Biskup Pomocniczy

Józef Szamocki
Biskup Andrzej Wojciech Suski

Biskup Senior

Andrzej Suski
Kalendarz »
KWI
9
Msza św. Krzyżma
Toruń - katedra, godz. 10
KWI
9
Msza Wieczerzy Pańskiej
Toruń - katedra, godz. 18
KWI
10
Liturgia Męki Pańskiej
Toruń - katedra, godz. 18
KWI
11
Wigilia Paschalna pod przewodnictwem bpa Wiesława
Toruń - katedra, godz. 21
KWI
19
Święto Miłosierdzia Bożego
Toruń - sanktuarium Miłosierdzia Bożego, godz. 15
Skrzynka modlitewna »
© Diecezja Toruńska - Wszelkie prawa zastrzeżone
Zabronione pobieranie i powielanie jakiejkolwiek części portalu
bez uprzednio uzyskanej zgody redakcji.
Redakcja Portalu

ks. Paweł Borowski
tel. 56 622 35 30
email: redakcja@diecezja-torun.pl
Informacja Prawna:
© 2015-2020 Wykonanie Marcin Koźliński / Hosting Twoje-Miasto Sp. z o.o. / SYSPiR CMS
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies.
Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies




KLAUZULA INFORMACYJNA

Zgodnie z art. 8 ust. 1 Dekretu ogólnego w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim wydanym przez Konferencję Episkopatu Polski w dniu 13 marca 2018 r. (dalej: Dekret) informuję, że:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Diecezja Toruńska z siedzibą przy ul. Łaziennej 18 w Toruniu, reprezentowana przez Biskupa Diecezjalnego Wiesława Śmigla;
  2. inspektorem ochrony danych w Diecezji Toruńskiej jest ks. Paweł Kołatka, ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń, tel. 56 622 35 30, email: inspektor@diecezja-torun.pl;
  3. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu zapewnienia bezpieczeństwa usług, celu informacyjnym oraz pomiarów statystycznych;
  4. przetwarzanie danych jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią, z wyjątkiem sytuacji, w których nadrzędny charakter wobec tych interesów mają interesy lub podstawowe prawa i wolności osoby, której dane dotyczą, wymagające ochrony danych osobowych, w szczególności, gdy osoba, której dane dotyczą, jest dzieckiem;
  5. odbiorcą Pani/Pana danych osobowych jest Diecezja Toruńska, Redaktor Strony, oraz Podmiot Przetwarzający: Twoje-Miasto;
  6. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane do publicznej kościelnej osoby prawnej mającej siedzibę poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
  7. Pani/Pana dane osobowe z uwagi na nasz uzasadniony interes będziemy przetwarzać do czasu ewentualnego zgłoszenia przez Pana/Panią skutecznego sprzeciwu;
  8. posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania zgodnie z Dekretem;
  9. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Kościelnego Inspektora Ochrony Danych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy Dekretu;
  10. przetwarzanie odbywa się w sposób zautomatyzowany, ale dane nie będą profilowane.