Diecezja Toruńska

Diecezja Toruńska

Moje afrykańskie spotkanie z misjami (2)

2013-01-07
fot. Okolice misji w Chingombe
Śladami Kardynała Adama Kozłowieckiego

Podróżując po Zambii i odwiedzając tamtejsze katolickie misje co chwilę spotykamy się z pamięcią o niezwykłym człowieku, jakim był ks. kardynał Adam Kozłowiecki. W wielu miejscach i w sercach wielu osób pozostaje jego żywy obraz, mimo iż od jego śmierci minęło już kilka lat. Śp. Kard. Adama miałem okazję spotkać osobiście, kiedy pełniłem posługę przy ołtarzu papieskim w Toruniu podczas wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II. Już wtedy czuło się, że jest to postać niezwykła. Toruńska wizyta Papieża była związana m.in. z beatyfikacją ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego, a ks. kard. Kozłowiecki odprawiał Mszę św. Przed papieskimi odwiedzinami. W czasie II wojny światowej w obozie w Dachau był również młody wtedy jezuita ks. Adam Kozłowiecki chociaż z Błogosławionym nie spotkał się osobiście. Wydarzenia obozowe, cierpienie, prześladowanie i głód, który również przeżył ks. Adam były chyba najlepszym przygotowaniem do trudów, jakie potem musiał znosić w Afryce.

Kiedy słuchaliśmy wspomnień o śp. Ks. Kardynale Kozłowieckim można było dojść do przekonania, że to prawdziwy misjonarz z krwi i kości, który poświecił swoje życie dla Zambii. Pierwszy dzień naszego pobytu w Lusace spędziliśmy przede wszystkim na odwiedzeniu grobu Kardynała obok lusackiej katedry. Niezwykle skromny pomnik, będący darem miejscowych Polaków, a przed nim kwietnik wykonany ze starej niepotrzebnej opony. Chwila modlitwy i refleksji. Ks. bp Józef Szamocki wspomina moment pogrzebu, kiedy odprawiał egzekwie nad tym grobem i przemawiał do ludzi w ich narodowym języku. Odwiedzamy także katedrę, kościół biskupa i metropolity Lusaki. Tej świątyni nie było jeszcze wtedy, kiedy arcybiskupem Lusaki był właśnie abp. Adam Kozłowiecki, który zgodnie ze wskazaniami Soboru Watykańskiego II zrezygnował z tej zaszczytnej funkcji na rzecz miejscowego duchowieństwa i zapragnął wrócić w szeregi misjonarzy.

Szczególnym miejscem związanym z działalnością ks. Kozłowieckiego było wspomniane w poprzednim artykule Kasisi. Dla tej misji poświęcił wiele czasu i serca. W jednym z listów wspomina: „We wsiach głód, ludzie przychodzą do Kasisi po pomoc. Pomagałem jak mogłem, ale w końcu nasze zapasy się wyczerpały i z bólem serca muszę odmawiać”. Ma świadomość, że wszystko co tam robił nie jest jego dziełem: „Piszę, że zrobiłem mało, mało w porównaniu z tym, co jest do zrobienia, ale absolutnie rzecz biorąc muszę przyznać, że nie ja, lecz Bóg przeze mnie dużo już dokonał. Ale właściwie o tym pisać się boję, i to z dwóch powodów: po pierwsze bym ani ja, ani inni nie przypisywali mi tego, co jest dziełem wyłącznie Bożym. Po wtóre dlatego, że w tutejszej atmosferze zbyt wiele obudziłbym ku sobie niechęci, gdybym o swoich osiągnięciach pisał”. Do dzisiaj ośrodek w Kasisi, dzięki pracy ks. Kozłowieckiego oraz Sióstr Służebniczek Starowiejskich należy do najbardziej dynamicznych misji w Zambii.

W naszej afrykańskiej pielgrzymce odwiedzamy kapłanów mieszkających w Punde. Ks. Adam i ks. Jan są niezwykle życzliwi. Właśnie tutaj w tej niewielkiej miejscowości przez ostatnie 15 lat mieszkał i posługiwał ks. kard. Kozłowiecki. Tutaj także otrzymał z Nuncjatury informację, że Jan Paweł II mianował go kardynałem. W Punde pełnił funkcję wikariusza. Pewnie to w historii jedyny kardynał – wikariusz pełniący swoją posługę w niewielkiej, zagubionej w świecie miejscowości. Ks. Adam pokazuje skromny wiejski kościół w Punde, pokryty blachą i konfesjonał, w którym codziennie spowiadał kard. Kozłowiecki. Wędrowaliśmy „jego” drogą do kościoła, którą przemierzał każdego dnia i patrzyliśmy na cytrusy, które sadził własnymi rękami.

Kolejne nasze spotkanie to misjami miało miejsce w Mulungusi. Tutaj również pracował kard. Kozłowiecki i mieszkał w skromnym domu, w którym potem zamieszkiwał m.in. kapłan naszej diecezji śp. Ks. Mirosław Kwiatkowski. Dzisiaj duszpasterzuje tutaj ks. Wojciech Łapczyński. Nie jest to luksusowy hotel, lecz niezwykle skromna i bardzo biedna misja. U ks. Wojciecha spędzamy 4 dni, to czas przygotowań do uroczystości poświęcenia kościoła, o czym, w następnym odcinku wspomnień. Mieliśmy też okazję zobaczyć sporą ilość pamiątek po ks. Kardynale, m.in. kolekcję materiałów roboczych Soboru Watykańskiego II z odręcznymi notatkami, nad którymi pracował ks. Kozłowiecki w Rzymie. O jego aktywności piśmienniczej świadczą tysiące znaczków z listów z całego świata, od tych, z którymi kard. Kozłowiecki korespondował.

Miejscem, które kard. Adam Kozłowiecki szczególnie ukochał w Afryce to Chingombe. Tutaj spędził kilkanaście lat, tutaj zakochał się w Afryce. Jego książka „Moja Afryka, moje Chingombe” to zbiór listów, w których ten niezwykły misjonarz dzieli się swoimi przeżyciami z misyjnej posługi, której sercem było właśnie Chingombe. Tam również chciał być pochowany na cmentarzu obok innych misjonarzy. Jak trudne było tam życie pisze w jednym z listów: ”Po dobrych pierwszych deszczach nagle się one urwały i mamy katastrofalną posuchę. Ludziom widmo głodu znowu w oczy zagląda, bo co sobie na polach zasadzili albo wysycha, albo już wyschło. Będziemy mieli dużo roboty i kłopotu i by im jakoś pomóc do przetrwania”.

Ks. kard. Kozłowiecki, dzięki swoim znajomościom i kontaktom nieomal na całym świecie potrafił nie tylko misje utrzymać, ale i rozwijać. Gdyby nie jego umiejętności wielu misjom m.in. tej w Chingombe groziłoby zamknięcie. Tak wspomina ten czas: ”Siedzę sobie w Chingombe pomiędzy Czarnuchami, którzy ogromnie serdecznie mnie przyjęli. Widać wiedzieli, ze groziło zamknięcie misji i że przyczyniłem się trochę do jej uratowania”. Opisuje też swoje codzienne zajęcia: „Uczę religii w trzech klasach, w dwóch trzy godziny tygodniowo, a w jednej dwie godziny. Mam też powierzone sobie wioski wokół misji mniej więcej w okolicy 15 km”.

Dzisiaj listy śp. Kard. Kozłowieckiego są niezwykłym świadectwem jego posługiwania i przybliżeniem realiów pracy na misjach. Czytając te wspomnienia od razu przenoszę się myślą do tych miejsc, dom tych terenów, które dane mi było odwiedzić. To moje pierwsze spotkanie z misjami, niezwykle fascynujące pozwalające spojrzeć na tę rzeczywistość taką, jaka ona jest naprawdę.

Ciało kard. Kozłowieckiego spoczywa na katedralnym cmentarzu w Lusace, jego duch i poświęcenie trwają przede wszystkim we wdzięcznej pamięci ludzi, którym posługiwał, których mieliśmy okazję poznać na szlaku naszej pielgrzymiej drogi. /cdn/

Ks. Wojciech Miszewski

GALERIA ZDJĘĆ
Okolice misji w Chingombe
Grób kard. Kozłowieckiego w Lusace
Cmentarz w Chingombe
Punde – dom, w którym pod koniec życia mieszkał kard. Kozłowiecki
Przygotowanie posiłku w tradycyjnym afrykańskim domu
Katedra w Lusace
Szkoła w Chingombe
Konfesjonał w Punde, w którym posługiwał kard. Kozłowiecki
Niewielki domek w Mulungusi, w którym przez jakiś czas mieszkał kard.
Przy grobie Kardynała
Kasisi dzisiaj
Kościół w Punde
Slamsy w Lusace
Tradycyjna wioska afrykańska
Tradycyjna wioska afrykańska
ksiażka Kozłowieckiego
Nadajemy na Żywo »
Życie - upragnione, niechciane, adoptowane
Sympozjum o obronie życia poczętego
zobacz
Rok św. Józefa »
Rok św. Józefa
Video »
Biskupi Diecezji »
Biskup Wiesław Śmigiel

Biskup Diecezjalny

Wiesław Śmigiel
Biskup Józef Szamocki

Biskup Pomocniczy

Józef Szamocki
Biskup Andrzej Wojciech Suski

Biskup Senior

Andrzej Suski
Kalendarz »
MAJ
15
Patronalne święto rolników- św. Izydora
MAJ
15
Wydarzenie on-line: godz. 10.00
MAJ
16
Toruń - parafia pw. św. Piotra i Pawła, godz. 13.00
MAJ
18
101. rocz. ur. św. Jana Pawła II
MAJ
20-23
Toruń
Skrzynka modlitewna »
© Diecezja Toruńska - Wszelkie prawa zastrzeżone
Zabronione pobieranie i powielanie jakiejkolwiek części portalu
bez uprzednio uzyskanej zgody redakcji.
Informacja Prawna:
Redakcja Portalu:

ks. Paweł Borowski
tel. 56 622 35 30
email: redakcja@diecezja-torun.pl
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies.
Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies
© 2015-2020 Wykonanie Marcin Koźliński / Hosting Twoje-Miasto Sp. z o.o. / SYSPiR CMS
KLAUZULA INFORMACYJNA

Zgodnie z art. 8 ust. 1 Dekretu ogólnego w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim wydanym przez Konferencję Episkopatu Polski w dniu 13 marca 2018 r. (dalej: Dekret) informuję, że:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Diecezja Toruńska z siedzibą przy ul. Łaziennej 18 w Toruniu, reprezentowana przez Biskupa Diecezjalnego Wiesława Śmigla;
  2. inspektorem ochrony danych w Diecezji Toruńskiej jest ks. Paweł Kołatka, ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń, tel. 56 622 35 30, email: inspektor@diecezja-torun.pl;
  3. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu zapewnienia bezpieczeństwa usług, celu informacyjnym oraz pomiarów statystycznych;
  4. przetwarzanie danych jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów realizowanych przez administratora lub przez stronę trzecią, z wyjątkiem sytuacji, w których nadrzędny charakter wobec tych interesów mają interesy lub podstawowe prawa i wolności osoby, której dane dotyczą, wymagające ochrony danych osobowych, w szczególności, gdy osoba, której dane dotyczą, jest dzieckiem;
  5. odbiorcą Pani/Pana danych osobowych jest Diecezja Toruńska, Redaktor Strony, oraz Podmiot Przetwarzający: Twoje-Miasto;
  6. Pani/Pana dane osobowe nie będą przekazywane do publicznej kościelnej osoby prawnej mającej siedzibę poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
  7. Pani/Pana dane osobowe z uwagi na nasz uzasadniony interes będziemy przetwarzać do czasu ewentualnego zgłoszenia przez Pana/Panią skutecznego sprzeciwu;
  8. posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania zgodnie z Dekretem;
  9. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Kościelnego Inspektora Ochrony Danych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy Dekretu;
  10. przetwarzanie odbywa się w sposób zautomatyzowany, ale dane nie będą profilowane.